Niedziela 10/05/2026
110 min
George Hardy (Hugh Jackman) to pasterz, który kocha swoje owce i hoduje je wyłącznie dla wełny. Każdej nocy czyta im na głos kryminały, udając, że owce je rozumieją, nie podejrzewając, że nie tylko je rozumieją, ale także godzinami dyskutują o tym, kto jest sprawcą zbrodni.
Kiedy George zostaje znaleziony martwy w tajemniczych okolicznościach, owce od razu zdają sobie sprawę, że było to morderstwo i uważają, że wiedzą wszystko o tym, jak je rozwiązać. Z drugiej strony lokalny policjant Tim Derry (Nicholas Braun) nigdy w życiu nie rozwiązał poważnej zbrodni, więc owce dochodzą do wniosku, że będą musiały rozwiązać ją same - nawet jeśli oznacza to opuszczenie swojej łąki po raz pierwszy i zmierzenie się z faktem, że świat ludzi nie jest tak prosty, jak wydaje się w książkach. czytaj więcej
Kiedy George zostaje znaleziony martwy w tajemniczych okolicznościach, owce od razu zdają sobie sprawę, że było to morderstwo i uważają, że wiedzą wszystko o tym, jak je rozwiązać. Z drugiej strony lokalny policjant Tim Derry (Nicholas Braun) nigdy w życiu nie rozwiązał poważnej zbrodni, więc owce dochodzą do wniosku, że będą musiały rozwiązać ją same - nawet jeśli oznacza to opuszczenie swojej łąki po raz pierwszy i zmierzenie się z faktem, że świat ludzi nie jest tak prosty, jak wydaje się w książkach. czytaj więcej
Komedia | 94 min
Kinowy seans „Żywota Briana” po latach to wyjątkowa okazja, by na wielkim ekranie zobaczyć legendarne już spory między Frontem Wyzwolenia Judei a Judejskim Frontem Ludowym (pamiętajcie, to dwie zupełnie różne frakcje!). Odwiedzimy też pałac Poncjusza Piłata, który ma drobną wadę wymowy i być może zechce: „uwolnić Błajana”, jeśli go ładnie o to poprosicie. Warto też zadać sobie fundamentalne pytanie: „Co takiego zrobili dla nas Rzymianie?”.
Bohaterem filmu jest rówieśnik Jezusa, który urodził się tej samej nocy w Betlejem, ale w sąsiedniej stajence. Losy chłopca o imieniu Brian są przewrotną paralelą losów Chrystusa. Także zostaje uznany za Mesjasza i także kończy na krzyżu. Pierwotny tytuł filmu brzmiał „Jezus Chrystus. Żądza chwały”. Postać Briana pojawiła się później, a dzieło miało nosić nazwę „Ewangelia według Świętego Briana” lub „Brian z Nazaretu”.
Choć premiera w 1979 roku wywołała skandal, dziś „Żywot Briana” jest niekwestionowanym klasykiem. To inteligentna satyra, która nie wyśmiewa szczerej wiary, lecz ludzką głupotę, dogmatyzm, fanatyzm i ślepe podążanie za tłumem. Kpi także z hollywoodzkich produkcji o tematyce biblijnej. Warto dodać, że w filmie pojawia się postać samego Jezusa. Jest on przedstawiony tradycyjnie i z szacunkiem, a komizm w scenach z nim nie wynika z jego zachowania, lecz z reakcji tłumu. czytaj więcej
Bohaterem filmu jest rówieśnik Jezusa, który urodził się tej samej nocy w Betlejem, ale w sąsiedniej stajence. Losy chłopca o imieniu Brian są przewrotną paralelą losów Chrystusa. Także zostaje uznany za Mesjasza i także kończy na krzyżu. Pierwotny tytuł filmu brzmiał „Jezus Chrystus. Żądza chwały”. Postać Briana pojawiła się później, a dzieło miało nosić nazwę „Ewangelia według Świętego Briana” lub „Brian z Nazaretu”.
Choć premiera w 1979 roku wywołała skandal, dziś „Żywot Briana” jest niekwestionowanym klasykiem. To inteligentna satyra, która nie wyśmiewa szczerej wiary, lecz ludzką głupotę, dogmatyzm, fanatyzm i ślepe podążanie za tłumem. Kpi także z hollywoodzkich produkcji o tematyce biblijnej. Warto dodać, że w filmie pojawia się postać samego Jezusa. Jest on przedstawiony tradycyjnie i z szacunkiem, a komizm w scenach z nim nie wynika z jego zachowania, lecz z reakcji tłumu. czytaj więcej
